Co lepsze ozonowanie czy ultradźwięki?

Dezynfekcja jest obecnie bardzo szeroko omawianym tematem, zarówno w Internecie, jak i różnego rodzaju innych mediach. Pojawia się na ten temat wiele informacji. W całej tej burzy informacyjnej, ciężko jest w sumie złapać elementy istotne, a niektóre mogą nas po prostu wprowadzić w błąd. Jednym z takich błędów jest porównywanie metody ultradźwiękowej, do metody ozonowania. Pojawia się wtedy często pytanie: Co jest lepsze ozonowanie, czy ultradźwięki. Odpowiedź na to pytanie nie jest to ani prosta, ani oczywista. Warto przyjrzeć się temu tematowi.

Ozonowanie

Zanim zaczniemy analizę odnośnie do tego, co jest lepsze – ozonowanie czy ultradźwięki, musimy w ogóle powiedzieć sobie, w jaki sposób działa ozonowanie oraz w jaki sposób, działa czyszczenie bądź przez niektórych mylnie nazywana dezynfekcja ultradźwiękowa. Zajmijmy się w pierwszej kolejności ozonowaniem.
Ozonowanie jest to metoda, która polega na tym, że działamy silnie toksycznym oraz trującym gazem o właściwościach silnie utleniających, na różnego rodzaju powierzchnie, w których mogą znajdować się niebezpieczne dla nas mikroby, takie jak grzyby, pleśń, bakterie oraz wirusy. Ponieważ ozon ma właściwości silnie utleniające, to w kontakcie z tymi mikrobami po prostu zabija je. Ozon ma właściwości silnie penetrujące. Oznacza to, że wnika we wszelkiego rodzaju porowate struktury, czyli możemy na przykład za pomocą ozonu zdezynfekować sobie kanapę, ozon wniknie w strukturę ściany, dywan i tak dalej. Dzięki ozonowaniu możemy w zasadzie zdezynfekować całą przestrzeń, która jest poddawana ozonowaniu.

Polecamy także:

Ultradźwięki

Ultradźwięki stosowane są w specjalnej aparaturze, która jest nazywana myjką ultradźwiękową. Myjka ultradźwiękowa działa mniej więcej na takiej zasadzie, że mamy komorę, która jest wypełniona wodą. Do tej wody możemy dodać oczywiście różnego rodzaju środki czyszczące. W wodzie zanurzamy przedmiot, który chcemy wyczyścić, a następnie włączamy aparaturę. Aparatura wytwarza ultradźwięki, czyli fale akustyczne o bardzo wysokiej częstotliwości. W ośrodku wodnym fale akustyczne powodują, że tuż przy powierzchni czyszczonego elementu, następuje tworzenie swego rodzaju fali uderzeniowej, czyli fali wysokiego ciśnienia, która wpycha wodę wraz ze środkiem czyszczącym, w każdy zakamarek. Powoduje to czyszczenie, a same ultradźwięki powodują skuteczne odrywanie się różnego rodzaju zabrudzeń od czyszczonej powierzchni.

Co jest lepsze? Ultradźwięki czy ozonowanie?

Przejdźmy w końcu do porównania ultradźwięków oraz ozonowania. Na pierwszy ogień idzie kwestia właściwości dezynfekcyjnych. Ozonowanie jest to metoda niemal w stu procentach skuteczna, przeciwko wszelkim wirusom, bakteriom oraz grzybom. Ozon jest toksyczny oraz trujący dla organizmów żywych. W przypadku wirusów bakterii oraz grzybów, wystawienie ich na działanie ozonu nie musi być wcale długie. W przypadku ultradźwięków nie jest to takie oczywiste. Ultradźwięki mogą być zabójcze dla niektórych bakterii, wirusów oraz grzybów, ale nie dla wszystkich. Warto tutaj wspomnieć, że ozonowanie zostało stworzone stricte do tego, aby dezynfekować. Myjki ultradźwiękowe zostały stworzone głównie do mycia. Tak więc ozonowanie jest to metoda dezynfekcyjna, natomiast ultradźwięki są metodą czyszcząca, która w niektórych wypadkach może faktycznie dezynfekować. Jednak jeżeli chcemy coś zdezynfekować za pomocą ultradźwięków, to musimy dobrać częstotliwość ultradźwięków oraz rodzaj atakowanego mikroba. Jeżeli chcielibyśmy wysterylizować sobie dany przedmiot za pomocą ultradźwięków, tak po prostu ze wszystkich możliwych patogenów, nie jest to możliwe. Tym bardziej że przedmiot taki musi być zanurzony w cieczy i siłą rzeczy, jeżeli w cieczy pozostanie jakieś patogen, to wyciągając taki przedmiot, nie będziemy w stanie w 100% mieć pewności, że cała powierzchnia została dokładnie zdezynfekowana.

Możliwości dezynfekcyjne

Nawet jeżeli założymy, że do jakiegoś stopnia ultradźwięki mogą być metodą dezynfekcyjną, to musimy też również brać pod uwagę to, w jakiej skali możemy ją stosować. Mając odpowiednio dużo ozonatorów, możemy dezynfekować całe pomieszczenia biurowe typu open space, ze wszystkimi możliwymi do ozonowania przedmiotami, które się w tej przestrzeni znajdują. Myjki ultradźwiękowe mają natomiast zdecydowanie mniejsze możliwości, ponieważ zazwyczaj są małe. Oczywiście istnieją duże przemysłowe myjki ultradźwiękowe, ale nie są one powszechnie stosowane. Dlatego za pomocą ozonowania możemy zdezynfekować dużo rzeczy jednorazowo, natomiast myjka ultradźwiękowa, nawet jeżeli w danym przypadku będzie działała dezynfekcyjnie, to możemy raczej stosować je do pojedynczych przedmiotów.
Myjki ultradźwiękowe, mają jednak pewną przewagę nad ozonowaniem. Chodzi tutaj głównie o rzeczy, których ozonować nie możemy. Do takich rzeczy na przykład należą różnego rodzaju materiały, wykonane z gumy. Guma jest bardzo podatna na działanie ozonu, który ją niszczy, natomiast myjka ultradźwiękowa doskonale sobie z jej czyszczeniem radzi. Oczywiście, jeśli takie przedmioty możemy wsadzić do wody.